Zorganizuj Sobie Życie

Historia

Ona jest całkiem sławną blogerką. Po latach ciężkiej pracy osiągnęła sukces – zna ją większość blogosfery. Woda sodowa bardzo szybko uderzyła Jej do głowy – teraz, czuje się lepsza od innych. Jest wyniosła i patrzy na tych, początkujących z góry. W końcu jest sławna. I ma tylu fanów. I może wszystko.

Komentarz

Powyższy przykład jest specjalnie dla Was, żeby bardziej urealnić problem. Tak naprawdę, może on dotyczyć każdego zawodu, nie tylko blogera. Bo często jest tak, że jak osiągniemy swój wymarzony sukces, to przychodzi etap, kiedy wydaje nam się, że Świat należy do nas. Że możemy sobie bezkarnie szydzić, krytykować i pisać, co nam ślina na język przyniesie. Tylko potem (bo prędzej czy później to „potem” zawsze nastąpi), kiedy podwinie nam się noga, będzie liczyło się, czy mamy wokół siebie sojuszników. Czy są wokół nas ludzie, którzy staną w naszej obronie, kiedy będzie nam się gorzej wiodło. Wtedy właśnie, będzie liczyło się to, co robiliśmy wcześniej. Czy dobrze traktowaliśmy swoich fanów/klientów, czy Ich szanowaliśmy, czy wręcz przeciwnie – krytykowaliśmy przy pierwszej, lepszej okazji. Jeśli to ostatnie, to szybko możemy spaść z piedestału. I to nie chodzi tylko o to, że karma powraca. Jeśli otwarcie i zupełnie niekonstruktywnie krytykujesz innych, to możesz być pewna, że osoby, które skrzywdziłaś, prędzej czy później odwdzięczą Ci się tym samym. W najmniej niespodziewanym momencie. Kiedy będzie Ci źle. A kiedyś z pewnością nadejdzie taki moment. I te osoby będą na niego czekały.

Pytania na dziś

Czy czujesz się lepsza od innych? Jeśli tak, to dlaczego? Co sprawia, że jesteś nadmiernie wyniosła? I dlaczego uważasz, że masz prawo krytykować innych? Czy Ciebie też ktoś tak traktował? Jeśli tak, to jak się wtedy czułaś?

Please follow and like us:
20

34 thoughts on “Więcej pokory, proszę!”

  1. Mój zawód uczy pokory, nie czuję się lepszą od innych. Moim mottem jest stwierdzenie: jedyną osobą, z którą możesz konkurować jest Twoje odbicie w lustrze. I tego się trzymam 🙂 niemniej Twój wpis porusza bardzo istotny problem. Niestety, sława czy pieniądze nie są sprzymierzeńcem człowieka. Szczególnie jeśli trafią w niewłaściwe ręce 🙂

  2. O matko nienawidzę takich ludzi !! Krytykować w pewnym sensie można ale to powinna być konstruktywna krytyka, a nie na zasadzie ja wiem najlepiej i ja Ci powiem co masz robić nie znając sytuacji wrr….

  3. Widzę takie przykłady w blogosferze nawet wśród osób, które osiągnęły niewielki sukces, ale przecież „jestę blogerę”… szkoda, bo czasem nawet fajnym osobom sodówka może uderzyć do głowy.

  4. Pewnosc siebie jest ważna i bardzo pomaga w życiu. Warto znać swoją wartość. Ale to że jestem świetna i o tym wiem, nie oznacza że inni są gorsi i trzeba o tym pamiętać.

    1. Pewność siebie jest super. Problem jest, kiedy pojawia się pycha i przekonanie, ze jest się lepszym od innych.

  5. Hmm ja myśle ze pokory nabywamy z wiekiem. Na szczęście wszyscy w ostatecznym rozrachunku jesteśmy równi!

  6. a ja uważam, że zrobienie „czegoś z niczego”, czyli rozkręcenie bloga, zdobycie uznania tysięcy fanów i zrobienie z tego sposobu na życie to naprawdę duże osiągnięcie. a to, czy ktoś się przez to wywyższa, czy nie, to już kwestia charakteru 😉

  7. W żadnej sytuacji nie czułabym się lepsza od innych, kieruję się zasadą, że wszyscy jesteśmy równi. To tyczy się nie tylko sfery zawodowej, ale też życiowej. Ludzie, którzy i nich traktują z góry, wcześniej, czy później samo mogą znaleźć się na samym dnie i zauważyć, że poprzez swoje działania pozostali sami ze swoimi problemami. Zło i dobro zawsze wraca, więc lepiej czynić to drugie.

  8. Tak naprawdę trzeba zadać sobie pytanie, po co blogujemy. Czy rzeczywiście dla sławy i pieniędzy? Fajnie, jeśli one przyjdą, ale to czytelnicy stoją za sukcesem blogera i nigdy nie wolno o tym zapominać.

  9. Cóż, przyznam, że dość często krytykuję innych – kiedy byłam młodsza (i głupia, jak to w gimnazjum) uwielbiałam komentować dziwnie ubranych ludzi na ulicy. Na szczęście zmądrzałam. Teraz pod ostrzałem są błędy ortograficzne – choć sama nie piszę superpoprawnie, to czasem ręce mi opadają, gdy widzę koszmarne błędy i nie mogę utrzymać języka za zębami.
    Krytykuję innych, bo nie czuję się dobrze sama ze sobą, więc wyśmianie kogoś innego pomaga czasem poczuć się lepiej. Ale tylko na chwilę, dopóki nie uświadomię sobie, że to bez sensu 😉

    1. Ola, dzięki za tak szczerą wypowiedź! Już chyba wiem, skąd wzięła się nazwa Twojego blogaWracając do tematu- Zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz: często krytykujemy, żeby podbudować swoje ego. Coś w tym jest

  10. Ach, temat bardzo mi bliski, bo nie ma dnia, żebym nie widziała dziesiątek komentarzy lepszych, mądrzejszych, sławniejszych, pracujących w „lepszych firmach” projektantów i tych, aspirujących do tego miana. Przykro patrzeć, jak wylewają po godzinach pracy morze hejtu w każdą stronę, zamiast się po prostu integrować i czerpać z wzajemnych doświadczeń.

  11. Dotykasz niezwykle istotnej sprawy i to nie tylko w aspekcie blogosfery. Schemat zachowań ludzkich jest bardzo łatwo weryfikowalny i niestety często powtarzalny. Sukces zawsze niesie ryzyko pewnej choroby, której objawy to pycha, kompletna ignorancja, ślepota i głuchota na wszystko wokół. Oczywiście dolegliwość ta nie dotyka wszystkich, ale to sprawa dalece indywidualna. Wśród blogerów łatwo daje się to zjawisko sprawdzić. Rzeczywiście zauważyłam, że zaangażowanie w budowanie wspólnych relacji czy w ogóle jakiekolwiek reakcje zwrotne szybciej przychodzą od debiutantów lub użytkowników o nieugruntowanej pozycji. Zastanawiam się, skąd taka ignorancja wśród posiadaczy kolosalnego grona sympatyków… Liczą na naszą sympatię od tak z automatu? Boją się konkurencji? Czy może po prostu są tak oderwani od rzeczywistości, że zajmuje ich tylko własna osoba, własne zdanie i własne podwórko…

    1. Może z blogerami to jest tak, jak ze Startupami? Że dużo powstaje, sporo odnosi sukces, a jeszcze więcej pada? 🙂 A może to kwestia charakteru i narcystycznych osobowości?

  12. Są ludzie i ludziska – pole, na którym działają nie ma znaczenia. Jeśli ktoś udaje kogoś, kim nie jest, to wcześniej, czy później odsłoni się jego natura w jednej czy drugiej sytuacji. Ktoś to zauważy, inny nie zwróci uwagi. Jeden „odlubi” na FB, drugi usprawiedliwi i uzna to za dowód na zwyczajność.
    Jeśli ktoś pogardza drugim człowiekiem, sam sobie wystawia negatywną ocenę w moich oczach. Choćby wspierał wszystkie domy dziecka, choćby ratował wszystkie konie przed ubojem, to i tak mnie do siebie nie przekona…

    1. Sylwia, podobnie jak Ty lubię ludzi autentycznych. Nieważne czy są nerwusami, śmieszkami i czy mają radykalne poglądy. Dla mnie istotne jest to, czy są sobą. I czy to, co mówią, znajduje odzwiedciedlenie w ich życiu.

  13. Pokora jest bardzo ważna i zdrowe podejście do odniesionego sukcesu. Najważniejsze, żeby woda sodowa do głowy nie uderzyła. Każdy z nas kiedyś coś zaczynał i będzie jeszcze zaczynał, a jak już się coś osiągnie w danej dziedzinie, to warto pamiętać, że na ten sukces złożyło sie wiele czynników, w tym również inni ludzie 🙂

    1. Ewa, fajnie przeszłaś z tematu pokory do wdzięczności dla innych. Bo zwykle to właśnie ci fajni ludzie, pomagają nam w odniesieniu sukcesu

  14. Czasami są takie dni gdy sukces sprawia, że duma jest na wyższym poziomie niż powinna być. Jednak przeważa ten czas, gdy pewność siebie jest znikoma i daleko mi do krytyki innych czy wynoszenia się ponad inne osoby.

  15. Każdy z nas jest dumny, a przynajmniej powinien być ze swoich osiągnięć. Jednak, kiedy wznosimy się coraz wyzej, może pojawić się pycha i świadomość, że jest się lepszym od innych. I to z tym warto walczyć . Fajnie, że umiesz kontrolować to uczucie i masz nad nim władzę ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *