Własny biznes to nie tylko faktury. Aby nasza praca była satysfakcjonująca, warto zadbać o dobre relacje. Nie da się? To odpuść! Dla dobra swojego i swojej rodziny. Przecież nie po to zdecydowałaś się na swój interes, żeby teraz jakaś zołza Tobą pomiatała!

Handlowcy z zasady muszę dopasować się do każdego. Tak jest ich rola. Muszą słodzić komuś, kto beznadziejnie wygląda, mile łechtać kogoś, kto jest zwykłą szują. Ale Ty? Jeśli nie jesteś na usługach korporacji, poza wartościami, jakie wnosi Twoja firma, wcale nie musisz godzić się na złe traktowanie. Jeśli ktoś jest nieuprzejmy, powiedz mu o tym wprost. Jeśli nie reaguje, zmień  klienta. Po prostu! To naprawdę nie jest takie trudne. No, chyba że lubisz być upokarzana…wybór zawsze należy o Ciebie 🙂

Please follow and like us:
20

23 thoughts on “Szacunek w biznesie”

    1. Danka, u mnie podobnie. Raz odeszłam z pracy tylko dlatego, że mój Szef wyżywał się na moich koleżankach.Pomimo tego, że nie dotyczyło to bezpośrednio mnie, to było mi przykro patrząc, jak drze się na innych.

    1. Zdecydowanie tak. Szczerość jest istotna nie tylko w związku, ale i w pracy. Ale, co zrobić, jeśli pracujemy z kimś, kto nie jest zdolny do szczerych rozmów?

    1. Fakt, jeśli jest krucho, to nie ma, co wybrzydzać. Wtedy warto zacisnąć pasa. Ale jeśli jest ok, to warto wybierać tych, z którymi pracujemy.

  1. Pracując na własny rachunek mamy wybór – mamy wybór jak pracować, z kim pracować, ile pracować, jak odpoczywać. Jeśli jest inaczej i żyjemy z myślą – nie mam wyboru to gdzieś się pogubiliśmy. Pracując dla kogoś pewnie jest trochę trudniej, ale jeśli mamy do czynienia z klientem, który nas upokarza i jeśli firma nie może sobie pozwolić na jego utratę zawsze możemy poprosić, aby ktoś inny – bardziej asertywny – przejął opiekę nad danym klientem.

  2. To prawda. Pracowałam już w wielu miejscach, gdzie miałam do czynienia z klientem i nawet, jeśli teoretycznie wymagał tego ode mnie szef, nie pozwalałam sobą pomiatać.

  3. Zdecydowanie! Nikt nie ma prawa nas nie szanować! Faktycznie rola handlowca zmusza do takiej elastyczności (choc spotkałam babe (bo inaczej jej nie nazwe) od sprzedaży, tak nieuprzejmą i arogancką, że brr! Jednak od ludzi należy szacunku wymagać. 🙂

  4. To ja powiem jako handlowiec. Na początku kłaniasz się każdemu, wchodzi w ekran . A później zauważasz że to bez sensu. Bo jeśli chcesz stworzyć naturalną atmosferę, co więcej jeśli chcesz aby ten klient na prawdę generował świetne zamówienia czytaj zyski – bądź z nim szczery. Osiągniesz więcej niż myślisz. I całkowicie się zgadzam – jeśli nie da się stworzyć przynajmniej poprawnych relacji – odpuść, ja odpuszczałam; byłam zdrowsza 🙂 I jak zawsze – zaświeciłaś mi żarówkę do wspomnień i możliwości wygadania się 😉

  5. Nie wiem czemu wydaje nam się, że biznes rządzi się innymi prawami niż reszta życia. Przecież w innej sytuacji, nawet w zależnościowej relacji nie dajemy sobą pomiatać ani nie pozwalamy się upokarzać. A jednak kiedy przychodzi do sprzedaży własnych usług czy produktów, to to spojrzenie nagle nam się zmienia…
    Warto pamiętać, że to taka sama część naszego życia jak inne!

    1. Cieszę się Olu, że mamy podobne zdanie w tej kwestii.
      Też się nad tym zastanawiałam – może jest to kwestia poczucia własnej wartości i utożsamiania dyrektorów/prezesów i osób na kierowniczych stanowiskach z kimś lepszym od nas? Co sprawia, że jesteśmy w stosunku do nich bardziej pobłażliwi?

Odpowiedz na „OlgaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *