Nie, nie jestem samochwałą. Nie jestem też idealną mamą, ale podobno całkiem fajną. Do zabawy w „Super Mamę” zaprosiła mnie Monika z bloga www.mamanacalego.pl,która stwierdziła, że nieźle wywiązuję się ze swojej macierzyńskiej roli.

Moniko – serdecznie dziękuję za wyróżnienie 🙂

Do kolejnej zabawy nominuję Kasię z hrwdomu.pl 🙂  Kasiu, przyłączysz się?

10 powodów, dla których jestem Super Mamą.

  1. Dbam zdrowie mojego dziecka. Kiedyś u mojego Syna stwierdzono alergię, astmę i mnóstwo innych chorób. Mały nie spał, miał wysypki, czerwone policzki i ciągłe zapalenia krtani. Dzięki mojemu uporowi w zgłębianiu tematu, tysiącu badań i edukacji a także znalezieniu fajnych lekarzy, teraz ma „tylko alergię” i to bardzo opanowaną. A ja z alergii mogłabym zrobić doktorat.
  2. Zdrowa dieta. To, jak będzie jadło moje dziecko w przyszłości, zależy wyłącznie od niego samego. Ale teraz, póki mieszkamy razem dbam o to, żeby jadł możliwie najzdrowsze potrawy. Bez cukru, sztucznych dodatków i konserwantów. Wszystkie posiłki przygotowują sama: począwszy od śniadania, przekąsek do szkoły, a skończywszy na podwieczorku i kolacji. Myślę, że właśnie to domowe kucharzenie to największe wyzwanie dla mnie – jako super mamy. Bo pochłania sporo czasu. A nie zawsze mam na nie ochotę 😊 Staram się wprowadzać Syna w tajniki gotowania, więc pierwsze arabskie placki ma już za sobą. Wyszły lepsze od moich.
  3. Wspieram pasje mojego dziecka. Jak chciał pływać, chodził z nami codziennie na basen, polubił jazdę na nartach – w każdy weekend jeździliśmy w góry, zapragnął koszykówki – zapisałam Go do sekcji. Chciał rysować – założyłam fanpage z rysunkami, chciał tworzyć meble – kupiłam mini wiertarkę, przy użyciu której zrobił altankę na naszej działce. Ciągle powtarzam, że czas gimnazjum i liceum ma na szlifowanie swoich talentów. Żeby wiedział, co chce robić i jak chce zarabiać na życie.
  4. Jestem z Nim w ważnych chwilach. Zarówno podczas wręczania nagród, zakończenia roku szkolnego i występów teatralnych, jak rozgrywanych meczy, prezentacji prac i tych gorszych momentach, kiedy coś-się-tam sypie. No chyba, że nie chce – to wtedy się usuwam.
  5. Spędzam wspólnie czas. Codziennie mamy czas tylko dla siebie. Wspólnie ćwiczymy, gramy w badmingtona, jeździmy na hulajnodze, idziemy na działkę, do kina, gramy w Dubble lub oglądamy ulubione seriale. Czasami oczywiście zdarzy się, że tego czasu nie ma. Ale to naprawdę należy do rzadkości.
  6. Uczę szacunku do innych i siebie samego. Zaczynaliśmy od mówienia „dzień dobry” i „dziękuję”, potem przeliśmy na wyższy, bardziej dorosły poziom. W chwili obecnej moje dziecko przyjaźni się tylko z wartościowymi ludźmi i umie wyegzekwować należy mu szacunek. A także zareagować, kiedy ktoś, nawet znacznie starszy wpycha się do kolejki lub mówi podniesionym tonem.
  7. Szanuję Jego zdanie. Nie chce iść z nami na spacer czy do kina? Nie ma problemu, idziemy sami. Wspólne chwile są ważne, jednak jeszcze ważniejsze jest to, żeby każdy był z nich zadowolony. Jeżeli coś Mu się nie podoba, nie narzucam swojej woli, tylko dopytuję i szukamy rozwiązania. Lub szuka ich sam – jeśli tak Mu jest lepiej.
  8. Uczę obowiązków. Kiedyś moje dziecko nie mogło nawet posprzątać pokoju ani umyć naczyń, ze względu na alergię na kurz i chemię, więc jedynym Jego obowiązkiem było wyrzucanie śmieci. Alergie jednak przycichły, więc wszystko wróciło do normy i dzielimy się obowiązkami.
  9. Uczę samodzielności. Moją rolą, jako matki jest przygotowanie dziecka do dorosłego życia. Jestem, wspieram i doradzam, ale też daję popełniać błędy, bo one też są potrzebne.
  10. Słucham. I tych fajnych opowieści i relacji z przebiegu komputerowych gier, za którymi nie przepadam. Słucham wszystkiego. I dzięki temu dużo wiem. I jestem spokojna, że u mojego Dziecka wszystko jest ok.

Dopisuję jeszcze jedną, istotną rzecz. Bycie Super Mamą to ciężka praca, a jak w każdej pracy – trzeba od niej odpocząć. Codziennie dbam o to, żeby mieć chwilę tylko dla siebie. Zwykle wykorzystuję ją na sport, bo to najszybsza forma regeneracji dla mnie. Ale czasami, wychodzę gdzieś z przyjaciółmi lub robię inne rzeczy. Sama lub z partnerem. Żeby nie zwariować i docenić uroki macierzyństwa. I żeby móc być nadal Super Mamą.

Please follow and like us:
20

6 thoughts on “Super Mama”

  1. Gratulacje Super Mamo 🙂 Jesteś dla niego 🙂 kiedy on tego potrzebuje, a to najceniejsze dla dzieci, nasza uwaga i czas 🙂 Zajrzyj do mojego wpisu 😉

  2. Twój wpis wywołuje uśmiech i czułość. Tak po prostu, uczucia, które chwytają każdą mamę. Szczególnie imponujesz mi punktem 1 i 2. Uczę siebie i Córcię dobrych nawyków, ale ciągle za mało zgłębiam wiedzę 🙂 Zawsze wyczuwam od Ciebie, nawet przez fluidy internetowe, takie ciepło, mądrość.
    Oczywiście, że się przyłączę do takiej akcji! Ba nawet już się podłączyłam, u mnie wpis z maja, może dlatego umknęło. Cudownie było pisać na taki temat. Może Któraś z obecnych, piszących Mam też się przyłączy?
    Pozdrawiam Super Mamo! 😉

  3. Bez wątpienia jesteś Super-mamą 🙂 Nie pomyliłam się . Myślę, że Twój syn docenia Twoją troskę i zaangażowanie, nawet jeśli czasem nie ma ochoty zjeść kolejnej porcji zdrowych dań. Szczególną uwagę zwróciłam na punkt nr 4 – jestem z Nim w ważnych chwilach. Pięknie to ujęłaś. Takie coś dla dziecka naprawdę wiele znaczy.
    A dla tych , którzy nie są wtajemniczeni – fanpejdż z rysunkami nazywa się Satyrki 🙂
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *