Lepiej nawiązać współpracę z kilkoma mniejszymi firmami niż jedną dużą. Dlaczego? Bo to jest bezpieczniejsze dla Ciebie. Bo nawet, jeśli jeden z tych mniejszych klientów zrezygnuje z Twoich usług, to nie będzie to znaczące dla Twojego budżetu. Poza tym o tych największych walczy cała konkurencja. Po co więc się męczyć? Skoro i tak rotacja na najwyższym szczeblu jest wyjątkowo duża a firmy obsługujące gigantów zmieniają się średnio raz na rok.

Rozproszenie ryzyka dotyczy nie tylko wyboru klienta, ale także zakresu naszych działań. Jesteś fotografem ślubnym? Rozszerz swoją działalność i rób fotki gadżetów dla panien młodych. Po co się rozdrabniać? A po to, że nigdy nie wiesz, czy kiedyś nie będziesz się z tego utrzymywać. Możesz zostać młodą mamą, a wtedy 12 godzinne fotografowanie na czyimś weselu może mocno kolidować z wychowywaniem Twojego malucha. Wtedy właśnie możesz zająć się fotografią produktową, nawet w swoim domu, kiedy dziecko będzie spało. Mając wcześniejsze doświadczenie w temacie i rekomendacje od swoich klientów, będzie Ci łatwo wejść w nową gałąź Twojego biznesu.

Jeśli spodobał Ci się mój tekst, polub mnie proszę na fejsbuczku i zostaw po sobie jakiś komentarz 🙂 Żebym wiedziała, że to co piszę Ci się przydało:)

 

Please follow and like us:
20

34 thoughts on “Rozprosz ryzyko w biznesie!”

  1. Dla mnie wyglądało to tak – mam jednego „tłustego” klienta. Marża moich usług jest na nim niska, on jest wielkim wabikiem, wizytówka moją dalej, kto ze mną współpracuję – społeczny dowód słuszności – więc jeżeli ten znany, wielki gracz to my mniejsi też. Ale że życie jest brutalne (teraz dostanę od każdego po głowie) więc potrzebuję małych klientów do finansowania mojej działalności. Są oni pewni, nie robią takich numerów jak ten duży. Przyjemnie z nimi współpracować i trzeba ich dopieszczać, bo są tego warci za swoją lojalność. Zgadzam się że rozproszenie rynku jest bardzo potrzebne, aby nie opierać się na jednym, często chwiejnym, mało zyskownym kliencie.

    1. Tak, masz rację Kasiu, logo takiego klienta na stronie może podnieść nasz prestiż. Ale nie zawsze, ponieważ czasami właśnie zniechęca. Sama nawet, wybierając dla siebie konkretnego fachowca i widząc znane marki w jego ofercie, wcale nie chce z niej skorzystać. Dlaczego? Bo wydaje mi się, że stawki będą dla mnie za wysokie.

      1. Ale masz rację. Ci mniejsi są bardziej lojalni, można z nimi nawiązać bliższe relacje, które przecież bardzo liczą się w biznesie. W wielkich korporacjach często nawet nie znasz osoby, która z Tobą rozmawia i wszystko jest bardziej bezosobowe.

        1. Aj ale masz rację – duzy klient czesto oniesmiela, jest wabikiem, podnosi prestiż, ale jednak może czasem porwadzic do odwrotnych sytuacji niż zamierzamy. Mi akurat ten wabik zawsze pomagał.

  2. Tłumacze to mojej znajomej, aby zaczęła biznes od współpracy z nawet malutkimi jednoosobowymi firmami, a nie od razu od wielkich korporacji. Niestety mnie nie słucha i jak na razie jej działalnośc odbija isę bez echa, a ma naprawdę spore szanse zaistnieć.

    1. Twoja rada jest bardzo ważna, bo ścieżka kariery też ma znaczenie. Bez referencji to trudno w dzisiejszych czasach.

  3. też mi się tak wydawało, że lepiej nie skupiać się na jednym… zupełnie jak z blogiem, niby wszyscy wszyscy trąbią ‚trzymaj się jednego tematu”, ale jednak łatwo się w tym wypalić

    1. Wypalić Tobie samej i znudzić innym Czytelnikom. Też tak myślę. Jednokierunkowe działania zawsze nas ograniczają.

  4. To prawda, podczas ponad 20 letniego prowadzenia firmy mogę potwierdzić. W latach dziewięćdziesiątych byliśmy szczęśliwi mając potentata jako klienta, kiedy splajtował o mały włos nie poszlibyśmy z nim na dno. Rozpraszajcie biznes.

  5. Zawsze wolałam zajmować się kilkoma mniejszymi zleceniami niż jednym wielkim. Kiedy byłam zmęczona albo coś mi nie odpowiadało miałam ten komfort, że mogłam zrezygnować z jednego zlecenia i tym samym nie skończyć w kartonie 🙂

    1. „Żeby nie skończyć w kartonie” podsumowuje wszystko 🙂 Podoba mi się Twoje poczucie humoru 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *