Komentarz

Czy odważyłeś się kiedykolwiek zadać swojemu partnerowi to pytanie? Po co mną jesteś? Nawet zwykłe ‚nie wiem’ też jest odpowiedzią. Bo pokazuje, że ktoś nie ma pomysłu na WASZE wspólne życie.

Wspólny cel w związku jest najważniejszy. To on sprawia, że wszystko, co robimy nabiera sens. Że poza TY i JA, pojawia się MY. I właśnie owo MY jest priorytetem w każdych działaniach. Łatwiej jest wtedy dokonywać wyborów, bo mamy cel – priorytet. Wszystko jest wówczas podporządkowane naszemu celowi – a rezygnacja ze wspólnego wyjścia z kolegami nie stanowi żadnego problemu. Podejmując jakiekolwiek decyzje zastanawiamy się, jak to wpłynie na nasz związek. Bo to on jest dla nas najważniejszy.

Nasz cel zależy wyłącznie od nas samych. Nieważne, jaki będzie, ważne żeby był wspólny. Bo wspólnie możemy ustalić, że chcemy tworzyć rodzinę. Lub luźny związek, w którym NIC nie planujemy.

Nasze cele mogą się zmieniać. Będąc dwudziestolatkiem możemy marzyć o nieskomplikowanym związku. Mając lat trzydzieści, możemy chcieć założyć rodzinę. Kiedy dzieci wyfruną z gniazda, znowu możemy chcieć poczuć, że poza nimi łączy nas coś więcej.

Często kłócimy się dlatego, bo odstawiamy na bok nasze potrzeby. Udajemy, że ich nie ma i kłócimy się o rzeczy błahe, które tak naprawdę nie mają dla nas żadnego znaczenia. Boimy się powiedzieć partnerowi, że nasze potrzeby się zmieniły. Bo boimy się jego reakcji. I tego, co będzie później. Wspólna rozmowa może w tej kwestii wiele zmienić. Na lepsze oczywiście.