Kiedy ON zapytał się, gdzie chce iść, odpowiedziała MU, żeby sam wybrał. Wybrał więc kino, potem miejsce wspólnych wakacji i dania, które zjedli podczas kolacji. Bo ONA nigdy nic nie wiedziała. Nawet tego, co chce dostać na prezent.

Komentarz

Uczucie, kiedy facet przejmuje pałeczkę a my stajemy się bezbronnymi kobietkami jest cudowne. To On organizuje wspólne wyjście, to On wszystko załatwia i dba, żebyśmy spędziły cudowny czas w jego towarzystwie. My tylko błyszczymy, uśmiechamy się i nie robimy kompletnie nic. Fajnie czasami zdać się na faceta i przekazać mu inicjatywę, ale fajnie jest też, kiedy wiemy, czego chcemy. Bo nasze niezdecydowania fatalnie wpływa nie tylko na postrzegania naszej osoby i to nie tylko przez partnera, ale także przez nas samych. Pomyśl sobie, jak ciężko jest żyć z osobą, która nigdy niczego nie wie i nie chce podejmować żadnych decyzji? Która nie wie, jaki prezent chce dostać, co jej się podoba a co nie i co sprawa jej satysfakcję w łóżku? Która na pytanie, co Ci zamówić, odpowiada: – Hmmmm…., nie wiem”.

Jeśli należysz do takich, niezdecydowanych osób, to najwyższy czas popracować nad podejmowaniem decyzji. Po to, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Bo nie jesteśmy już małymi dziewczynkami, ale dorosłymi, kobietami a jedną z cech dorosłych osób jest odpowiedzialność.

Co z tym zrobić?

Znajdź przyczynę. Skąd wzięło się Twoje niezdecydowanie? Z domu (rodzice nie pozwalali Ci podejmować decyzji, Twoja mama też była niezdecydowana), z Ciebie samej (np.poczucia niskiej wartości, kompleksów, braku odpowiedzialności itp) czy innych osób, które narzucają Ci swoją wolę (władczego partnera, koleżanek, kuzynek, wymuszających na Tobie wszystko)?

Znajdź sposób. Kiedy już znasz przyczynę Twojego zachowania, zastanów się, jak możesz nad nim popracować. Brak podejmowania decyzji daje co prawda poczucie ulgi, błogości i złudnej wolności, jednak tylko na chwilę. Potem przychodzi rozgoryczenie i złość na to, że musisz coś zrobić, ale dalej kręcisz się w kółko. Jeśli brak decyzji dotyczy poważnych spraw, warto dać sobie więcej czasu na zastanowienie. Ale jeśli dotyczy błahostek – warto ustalić sobie jakiś czasowy limit np. 1 minutę i podjąć decyzję w ciągu tego czasu. A potem konsekwentnie się jej trzymać. Więc, jeśli Twój partner zapyta, co Ci zamówić, poproś o czas na zastanowienie. A potem wybierz to, na co Ty sama masz ochotę.

 

 

Please follow and like us:
20

20 thoughts on “Nie wiem, nie znam się …..”

  1. Ohoho… rzadko mówię „nie wiem” – raz, że mając korepetycję przed maturą babka od polskiego non stop mi wpajała, że tylko „niewiarygodni ludzie” ciągle powtarzają „nie wiem”, a dwa… że ja po prostu wiem 🙂 Wiem co lubię, co bym chciała i wiem też co mnie irytuje. A jak nie wiem – to się dowiem 😉
    Ale z drugiej strony… No lubię, gdy mój luby czasem za mnie zdecyduje 😉 To wcale nie oznacza, że „nie wiem”. Po prostu lubię, kiedy on też wie 😉

  2. Kiedyś częściej mówiłam -nie wiem, teraz dużo się zmieniło. Może to za sprawą, ze jestem starsza, mam trójkę dzieci i co za tym idzie muszę podejmować jakieś swoje decyzje. Mnie nauczyło tego życie, po prostu.

  3. Ulubionym hasłem moim i moich koleżanek było: Wiem, że nic nie wiem. I tak już chyba zawsze zostanie. jednak pewność siebie się przydaje i czasem warto o nią zawalczyć 🙂
    Pozdrawiam

    1. Aniu, ja też często tak mówiłam. Bo czasami naprawdę było mi to obojętne. Do momentu, aż mój znajomy zwrócił mi na to uwagę.

  4. Naprawdę są takie osoby, za które partner wybiera nawet danie z menu z restauracji? Warto by było się zastanowić z czego to wynika. Może z niskiego poczucia wartości, lęku przed odrzuceniem? Myślę, że to poważniejsza sprawa niż się wydaje. Dobrze, że poruszasz ten temat.

    1. Marzenko, była nawet taka reklama w tv. Z Krysią, która nie wiedziała, na co ma ochotę 🙂 Ostatnio byłam świadkiem podobnej sytuacji w restauracji. Pomyślałam, że warto o tym napisać.

  5. Oj ciężko się żyje, albo nawet przebywa, z taka osobą która nigdy „nie wie”, albo jest jej „obojętne” i „wszytsko jedno”. Czasem mam wrażenie, że takie niezdecydowanie wynika z tego, aby nie urazić drugiej osoby swoimi wyborami. I to jest straszne.

  6. Hm, nie lubię niezdecydowania.. chociaż sama często nie wiem, często w jakiś poważniejszych kwestiach trudno dokonać wyboru, jednak wiem, że moje życie to moje decyzje i nikt za mnie nie wybierze! 😉

    1. Każda z nas jest trochę niezdecydowana, ale najważniejsze, aby zdawać sobie z tego sprawę. Bo zawsze możemy nad tym popracować 🙂

  7. Czas i oddech 🙂 Bo za często oddajemy nasze zdanie w czyjeś ręce. Mówię co lubię, na czym mi zależy. szanuję zdanie drugiej osoby. Teoria. Praktyka w co drugim związku wygląda inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *