Obwisłe ramiona, brzuch i tyłek oraz galaretowate uda, trzęsące się przy każdym kroku? Chcesz mieć szczupłe i jędrne ciało, siedząc na kanapie? No nie, to jest po prostu niemożliwe. Bo nawet, jeśli jesteś super chuda, ale nie uprawiasz sportu, Twoje ciało po 30-stce zacznie po prostu ….wiotczeć. I żadne kremy tu nie pomogą.

Więc rusz tyłek i zacznij się coś robić. Wstań 30 minut wcześniej i idź na intensywny spacer. Nie masz z kim zostawić dziecka? Włącz Chodakowską i poćwicz w domu. Jesteś naprawdę zabiegana? Wykorzystaj 15 minut ze swojej przerwy obiadowej w pracy na rozciągające ćwiczenia w salce konferencyjnej lub, jeśli nie masz innego wyjścia zrób ćwiczenia przy biurku. A wracając z pracy wysiądź 3 przystanki wcześniej i przejdź je pieszo. Internet pełen jest różnych treningów, wystarczy siąść i znaleźć coś dla siebie.

Mąż kocha mnie taką, jaka jestem….

Uważasz, że wiek >30 uprawnia Cię do noszenia worka na brzuchu? Że sam fakt, że urodziłaś dziecko, daje Ci prawo do bycia grubą? No nie, to nie te czasy! Teraz nawet 60-cio latki trzymają linię, czego przykładem jest moja kochana Mama. A zagrożenie czaji się wszędzie, w końcu ponad 30 proc małżeństw się rozpada. Więc nawet jeśli Twój mąż przytakuje, że jesteś zgrabna, ale sama wiesz, że jest inaczej, zacznij ćwiczyć! Nie tylko dla niego, ale przede wszystkim dla siebie. Bo będąc zgrabną laską dasz sobie +100 do pewności siebie. A pewność siebie to podstawa wszystkiego.

Co ćwiczyć?

Ja najbardziej lubię tango, pilates i rolki. Zumbę też. I ćwiczenia w domu. Chętnie wykonuję ćwiczę, bo to sprawia mi frajdę. Do czego zmierzam? Każdy z nas jest inny i każdy ma inne potrzeby. Znajdź coś, co sprawia Ci przyjemność, a wtedy ćwiczenia będą prostsze.

Kiedy ćwiczyć?

Najlepiej rano, bo dzięki temu obudzisz się na dobre. Jeśli masz czas tylko wieczorem pamiętaj, że po intensywnym wysiłku ciężko jest zasnąć tuż „po”. Dlatego, jeśli planujesz trening, zacznij go najpóźniej o godzinie 20.

Dieta a sport

Aby utrzymać zdrowie w dobrej kondycji warto zadbać o odpowiednią dietę, zwłaszcza jeśli ćwiczysz często. Na co warto zwrócić uwagę? Na magnez i potas, ale także sód. Zdziwiona? Tak, tak, jeśli jesz zdrowo i nie nadużywasz konserwowanej żywności, to wraz z potem usuwasz z organizmu sód. Tak, w dzisiejszych czasach można mieć jego niedobór, sama jestem tego przykładem. Nie bój się więc posolić ziemniaczki lub pomidory. Sód jest potrzebny w diecie sportowca. Jeśli ćwiczysz intensywnie, kup sobie dobry zestaw witamin i minerałów. To naprawdę jest ważne!

Zdaj się na profesjonalistę

Zmorą każdego sportowca są kontuzje. Aby ich uniknąć, warto zainwestować w kilka treningów z kimś, kto poinstruuje nas, jak ćwiczyć, żeby było dobrze. Nie chodzi tu tylko o siłownię, ale także o bieganie, pływanie czy nawet jogę. Warto pamiętać także o tym, żeby zrobić sobie wcześniej przegląd kręgosłupa, bo większość z nas ma różne schorzenia, które uniemożliwiają uprawianie różnych dyscyplin sportowych lub ćwiczeń (ja np. nie mogę biegać).

Po co nam fachowiec? Kiedyś myślałam, że aby mieć płaski brzuch, wystarczy ćwiczyć brzuszki. Okazało się jednak, że bez wzmocnienia pleców, same brzuszki guzik dają. Bez sportowego mentora, nigdy bym na to nie wpadła.

Regeneracja i bezpieczeństwo

Aby ćwiczenia dawały efekt, warto zachować odstęp między treningami. Dotyczy to nie tylko ćwiczeń siłowych, ale także innych dyscyplin sportu. Po licznych kontuzjach, trafiłam na osteopatę, który wprost powiedział mi, że daną dyscyplinę można bezpiecznie uprawiać 2-3 razy w tygodniu. To dlatego przeplatam tango, rolkami, basenem i  spacerami. I minimum 2 razy w tygodniu chodzę na saunę lub masaże. Żeby dać czas organizmowi na regenerację.

Bieganie niszczy stawy

Ten sam osteopata powiedział mi, że najgorszym z możliwych sportów jest ….bieganie. Że bieg powyżej 5km powoduje zużywanie się stawów. Czekałam miesiąc na wizytę u niego. Zajmuje się sportowcami na bieżąco. Uwierzyłam.

Pytania na dziś?

Ćwiczysz? No przyznaj się, jak to jest u Ciebie? Czy sport towarzyszy Ci w codziennym życiu, czy wręcz przeciwnie, robisz wszystko, żeby się nie ruszać?

 

Please follow and like us:
20

10 thoughts on “Nawyki w diecie. Rusz tyłek i zacznij ćwiczyć!”

  1. Przyznaję….nie dam rady wstawać wcześnie. Po drugie – ćwiczyłam kiedyś z Chodakowską, szło mi całkiem dobrze (już nie bolało 😉 ) ale – nabawiłam się kontuzji kolana na nartach i teraz kilka elementów z programu jest dla mnie nuw do przejścia. Chyba przerzucę się na Mel-B. Ale za to często gęsto tańczę z moją córką w domu i staram się codziennie iść na nogach po dziecko do przedszkola ( nie zawsze to wychodzi) . Zimą narty – uwielbiam 🙂 Buziak za super wpis

    1. Monika, nieważne co, byleby być w ruchu. Super, że masz taką potrzebę i umiesz się zmotywować! To najważniejsze 🙂

  2. Ćwiczę, ale nie regularnie. Ale uwielbiam to uczucie bycia w ruchu. Ruch to zdrowie. To się czuje. I do tego taka endorfinowa radocha 🙂

  3. Niestety z mobilizacją do ćwiczeń w dzisiejszym zabieganiu może być problem. Blisko naszego domu otworzył się klub fitness. Oczywiście w wersji – Akwarium, ciekawe, czy każdy lubi wysławiać się na pokaz? Ale nie w tym największy problem. Zdarza mi się obserwować ćwiczących o drugiej, trzeciej w nocy. To chyba już przesada? Ale znaków zapytania, każdy musi odpowiedzieć sobie sam co lubi.

    1. Też nie lubię takich otwartych klubów. Zdecydowanie większy komfort zapewnia kameralny klub albo ….własne mieszkanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *