zorganizuj sobie życie

Musisz zjeść coś słodkiego na deser? Ciągnie Cię do słodyczy? Nie stronisz od antybiotyków? Sprawdź, czy nie masz kandydozy – choroby 21-wieku, którą wg. WHO może mieć nawet 80 procent naszej populacji. Przypuszcza się, że choroba ta odpowiedzialna jest za powstawanie nowotworów oraz autyzmu u dzieci. Naprawdę warto to przeczytać!

Co to takiego?

Drożdżaki Candida (stąd nazwa – kandydoza) to zarodniki grzybów, które wraz z bakteriami są naszą naturalną mikroflorę. Odżywiają się cukrem i zagospodarowują resztki pokarmowe, wspólnie z innymi drobnoustrojami jelitowymi. Jeśli organizm jest w dobrej kondycji – nie czynią szkód. Ale pod wpływem nadmiaru cukru i antybiotykoterapii, przekształcają się w grzyby Candida i robią ogromne spustoszenie w naszym organizmie. Co jest tego pierwszym sygnałem? Łaknienie cukru. Więc, jeśli Ty lub Twoje dzieci często macie ochotę na coś słodkiego – koniecznie przeczytaj ten tekst!

O co w tym chodzi?

Grzyby Candda zjadają nasze słabe komórki i wydalają  toksyczne produkty przemiany materii do naszego krwioobiegu, powodując mnóstwo chorób. Jakich? Przykładowa lista poniżej:

  • Alergie i astma oskrzelowa
  • Pleśniawki, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca,
  • Nieszczelne jelito, bóle brzucha, refluks itp.
  • Bóle, sztywność i obrzęki stawów, bóle mięśni, mrowienie w kończynach
  • Napady lęku, niepokój, senność, krytykanctwo, nadpobudliwość ruchowa, bóle głowy, wrażliwość na zapachy np. perfumy i inne kosmetyki
  • Nadciśnienie tętnicze, choroby kobiece, jaskra,

Jak zniszczyć grzyby?

Grzyby giną, jak nie mają co jeść. Jednak  mogą też przejść w formę przetrwalnikową i ukrywać się w takim letargu nawet kilka lat. To dlatego w leczeniu grzybów dieta ma tak duże znaczenie i nie da się jej wprowadzić „na chwilę”. Bo powrót do starych nawyków, spowoduje ponowny rozrost grzybów. W tym przypadku nie da się wziąć jednego leku i zakończyć temat. Tu jest potrzebna zmiana nawyków żywieniowych na zawsze.

Leczenie obejmuje cztery etapy.

1.Usuwamy pasożyty. Bez tego leczenie będzie nieskuteczne. Aby sprawdzić, czy je mamy wykonujemy badania w kierunku:

  • glisty ludzkiej – objawami są zmiany skórne w tym atopowe zapalenie skóry, zawroty głowy, alergia
  • tęgoryjca dwunastnicy – bąble i inne zmiany skórne, suszy kaszel, bóle brzucha, anemia
  • włosogłówki – anemia, zapalenia jelita grubego
  • owsików

2. Zmieniamy dietę, wykluczając z niej nie tylko cukier, ale także mąkę pszenną, słodkie owoce i przetworzoną żywność.

3. Dobijamy candidę naturalnymi lekami (ich wcześniejsze podawanie nie ma sensu)

4. Wzmacniamy system odpornościowy.

Wszystko zaczyna się od brzucha

Pamiętacie reklamę Actimela? Oni, jako pierwsi mówili o tym, że odporność bierze się z brzucha. Aby ją wzmocnić, warto sięgnąć po probiotyki – pożyteczne bakterie, które zasiedlają nasze jelita i pomagają przywrócić równowagę mikroflory jelitowej naszego organizmu. Probiotyki warto podawać cyklicznie – jeden miesiąc jeden, potem zupełnie inny. Dlaczego? Po to, aby grzyby nie zdążyły się na nie uodpornić. Warto pamiętać o tym, aby stosować je nieprzerwanie wyłącznie w okresie leczenia, a potem jedynie podawać dawki przypominające tak, aby organizm sam zadbał o naszą florę bakteryjną.

O różnych szczepach bakterii przeczytacie więcej na stronie dr.Janusa. Link dostępny jest TUTAJ.

Bardzo ciekawy tekst napisała także Monika Kilijańska, autorka bloga Konfabula. Link do Jej materiału znajdziecie TUTAJ.

Jakie stwierdzić, czy mamy kandydozę?

Istnieje szereg badań stwierdzających przerost grzybów. Najprostszym – jest badanie mikologiczne kału, wykonane w dobrej placówce medycznej a także dodatkowe badanie, w zależności od objawów.

Więcej informacji znajdziecie w książce dr Andrzeja Janusa „Nie daj się zjeść grzybom”. Do kupienia  np.w EMPIK-u. Jeśli chcecie zobaczyć, o jakiej książce mówię kliknijcie TUTAJ.

 

 

Please follow and like us:
20

56 thoughts on “Muszę zjeść coś słodkiego!”

  1. Ciekawy artykuł. Tak naprawdę jest sporo wirusów, bakterii i grzybów, których możemy być nosicielami i nawet o tym nie wiedzieć. Dlatego też warto robić badania profilaktyczne co jakiś czas, a już na pewno wtedy, kiedy dzieje się coś niepokojącego 🙂 a słodycze lubię i mam na nie ochotę hehehe 🙂 pozdrawiam niedzielnie 🙂

    1. Podobno candidę matka może przenieść na dziecko ..a ono (jeśli jest kobietą) na swoje dzieci ….i tak wkoło Macieju …

    1. Koszt ok. 40zł lub za free, ze skierowaniem od gastrologa. To niedużo, biorąc pod uwagę korzyści 🙂

  2. Dzięki za ten wpis 🙂 akurat problem ze słodyczami dotyczy także mnie, więc muszę wziąć pod uwagę też tą opcję 😉

  3. Na szczęście nie przepadam za słodyczami i jest ich naprawde mało w mojej diecie. Wolę zdecydowanie racjonalne i zdrowe jedzenie. A słodycze nawet gdyby nie istniały to wcale nie plakalabym z tego powodu. Cały Twój artykuł bardzo mi się podobał. Pozdrawiam

    1. Tak Sylwia, masz rację. Poza zdiagnozowaniem choroby, warto zastanowić się, dlaczego jemy słodycze, pomimo, że nam szkodzą i co próbujemy sobie nimi zrekompensować czyli poszukać przyczyny. Często pocieszamy siebie słodyczami za niepowodzenia, bo podobnie robili w dzieciństwie nasi rodzice i dziadkowie. Jednak słodkie nagrody są niestety zgubne. A nadużywając ich, prowadzimy do nałogów i to powoduje błędne koło.

  4. Świetny, uświadamiający tekst! Ja mam tylko w okolicy menstruacji ochotę na słodkie, ale jest wiele osób w moim otoczeniu, które chłoną ciacha, cukierki i inne pyszności w niewyobrażalnych ilościach. Dobrze wiedzieć, ze istnieje taka choroba! Dziękuję 😉

    1. Bardzo proszę 🙂 Chociaż z doświadczenia wiem, że z tym uświadamianiem to jest ciężko. Do dziś dnia pamiętam, że jak „uświadamiałam” innych, niektórzy śmiali się z tego. Dopiero po latach, jak dopadły ich alergie i inne choróbska – zrobili badania i przeszli na dietę.

  5. Bardzo ciekawy wpis! Nie miałam pojęcia ,że jest taka choroba, chociaż o tych drożdżakach nie raz słyszałam. Grzyby mają to do siebie, że naprawdę są upierdliwe i ciężko się ich pozbyć, dlatego też nie możemy nadużywać antybiotyków przy byle choróbsku.

    1. Choroba niestety jest i nawet, jeśli antybiotyki bierzemy sporadycznie, może pojawić się w przypadku złej diety. Dlatego warto inwestować w to, co jemy. Lepiej zapłacić za dobre jedzenie, niż za lekarza.

  6. candida z pewnością jest realnym problemem, ale myślę, że przesadza się z ilością osób, ktora na nią cierpi. ja już chyba od każdego swojego znajomego słyszałam, że ją ma, bo coś tam przeczytał w internecie i objaw mu pasuje 😉 (podobnie ostatnio jest z resztą z boreliozą czy posiadaniem pasożytow 😉 ) aczkolwiek wszystkie te rady nt zdrowego zywienia np unikanie cukru i żywności przetworzonej każdemu wyjdą na zdrowie, więc warto się do nich zawsze stosować 🙂

    1. Żeby stwierdzić candidę, wystarczy zrobić badania. „Na oko” każdy z nas miałby wszystkie choroby Świata – w końcu większość objawów różnych chorób się pokrywa a każdemu z nas coś-tam dolega 🙂 Przeraża mnie, jak niektórzy diagnozują się internetowo, bez badań. Z drugiej strony, różne materiały mogą być inspiracją do znalezienia przyczyny różnych dolegliwości. Bo to my właśnie, a nie lekarze, znamy siebie najlepiej i sami wiemy, co nam szkodzi a co pomaga. Zmierzam do tego, że warto czytać, studiować różne rzeczy i konsultować to potem z lekarzem.

  7. Słyszałem o tych grzybach. W mojej diecie akurat pszenica, gluten, mleko krowie i takie typu rzeczy są wyeliminowane, aczkolwiek pojawia się chęć na słodkie od czasu do czasu. Najśmieszniejsze jest to, że im dłużej nie jem słodkiego tym mniej mi się chce. 🙂

    1. Łukasz, mam podobnie. Teraz praktycznie nie mam ochoty na nic słodkiego i przechodzę obojętnie nawet koło batoników, które kiedyś lubiłam. Ale jak w Święta (bo wtedy jem słodycze) zjem kawałek kajmaka, to potem ciągle myślę o czymś słodkim.

  8. Już od kilku lat, raz lepiej raz gorzej, staram się walczyć z candida. Widzę dużą różnicę w funkcjonowaniu organizmu ale stare nawyki są tak silne…

    1. Marta, nie dziwię się, że jest Ci ciężko, bo w końcu takie leczenie oznacza zmianę diety i to nie na chwilę tylko co najmniej na rok albo nawet na całe życie. To faktycznie jest trudne. Zwłaszcza, że dodatkowo trzeba normalnie funkcjonować. A stosowałaś jaką restrykcyjną dietę czy tak stopniowo wykluczasz niedozwolone produkty? A leki? Co używałaś? Podzielisz się swoim doświadczeniem z nami? 🙂

  9. Złota zasada- wszystko, spożywane w rozsądnych ilościach- nie szkodzi, aczkolwiek warto mieć świadomość zagrożeń. 🙂

  10. Muszę się nad tym głębiej zastanowić, u mnie to dość cykliczne – żrę słodycze, potem detoks, przez jakiś czas mnie nie rusza a potem znowu i tak w kółko.

  11. To trochę przerażające , co możemy wyhodować sobie w organizmie i jeszcze z lubością dokarmiać.
    Bardzo dobry i pomocny artykuł!

    1. To tym bardziej zrób badania. Zwłaszcza, że przy astmie pewnie zażywasz leki, które wpływają na namnażanie tych niefajnych grzybków. I koło się zamyka. Błędne koło.

  12. Niestety bardzo ciężko czasami zrezygnować z takich produktów- taka maka pszenna bardzo często stanowi bazę do większości posiłków jakie zjada polską rodzina. Naleśniki, pieczywo, makarony i ciasta – wszystko ma to pszenne dziadostwo, które ciężko zastąpić ze względu na smak innymi mąkami. Już od jakiegoś czasu znacznie ograniczylam pszenice, ale wciąż brakuje mi tego smaku. O cukrze nawet nie wspominam 😀

  13. Niestety ale przez swoją niedbałość wiem że powinnam wykonać nadanie na kandydozę. Bardzo dziękuję za cały wpis. Nie wiedziałam też że probiotyk powinnam zmieniać co miesiac.

    1. Kasiu, jeśli interesuje Cię ten temat, sięgnij sobie po wymienioną we wpisie książkę. Lekarz wymienia dodatkowo badania, które warto zrobić. I dokładnie opisuje, jak powinno przebiegać leczenie. I podpowiada dietę 🙂 Po przepisy wiesz, gdzie iść 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *