naucz-sie-odpoczywac

Historia

ON uważał, że JEGO kobieta jest jedyna, niepowtarzalna, delikatna, kobieca, po prostu cudowna. Kiedy pewnego dnia zobaczył, jak się wkurzyła i klęła pod nosem, zamarł. Poczuł się oszukany, bo myślał, że ONA jest inna.  – Nie chcę być z taką kobietą – pomyślał. – Jego całe wyobrażenie o NIEJ runęło. Miała być JEGO księżniczką a okazała się taka, jak wszystkie.

Komentarz

Każdy z nas ma dobre i złe strony. Będąc z kimś pamiętajmy, że ten uroczy mężczyzna, który teraz kupuje nam co sobotę kwiatki też będzie miał swoje gorsze dni. Będzie czasem marudził, pluł się o wszystko lub rozrzucał skarpetki po domu. Kiedy odrzucimy te wszystkie durne bajki o Kopciuszkach, królewnach i królewiczach, będzie nam się lepiej żyło. A nasze związki będą bardziej udane. Także dlatego, że będziemy przygotowane na te gorsze momenty. A nasi partnerzy będą przygotowani na to samo, na nasze fochy, smuteczki i inne takie. A jak o tym zapomną, to możemy im przypomnieć. Że nie jesteśmy księżniczkami. Tylko zupełnie normalnymi dziewczynami. Z zaletami i wadami.

Nie zgrywajmy się na kogoś, kim nie jesteśmy, bo jeśli prawda wyjdzie na jaw, nasi partnerzy mogą czuć się oszukani. Wiadomo, że w związku chodzi o to, aby motywować się wzajemnie do bycia lepszym człowiekiem, ale każdy z nas ma swoje osobiste cechy i nie wszystkie można zmienić. Jeśli jesteś domatorem, nie udawaj przed nowo poznanym chłopakiem wytrwałego sportowca, bo nawet jeśli pochodzisz z nim pól roku na siłownię to prędzej czy później Ci się to znudzi a on będzie zawiedziony. Może akurat dla niego wspólna, sportowa pasja jest bardzo ważna a swoim zachowaniem wprowadzasz go w błąd?

Zwykle kreujemy się na idealną osobę dlatego, bo boimy się odrzucenia. Być może to właśnie jest powód większości rozwodów w naszych kraju – udawanie. Udając, nie pokazujesz, kim jesteś naprawdę i nie dajesz szansy partnerowi na zmierzenie się z Twoimi wadami. Oczywiście, istnieje opcja, że on ich nie zaakceptuje, ale nawet wówczas jesteś na wygranej. Bo udając, prędzej czy później Wasz związek i tak się rozleci lub, po prostu będziecie żyli ze sobą, ale nie czerpiąc z tego satysfakcji.

Pytania na dziś

Czy dobrze znacie się ze swoim partnerem? Czy wiecie, jakie macie wady? Czy wiecie które z nich jesteście w stanie zaakceptować a które nie? Czy wiecie, jakie nawyki psują Wasze relacje i czy coś możecie z nimi zrobić?

Zapisz

Zapisz

Podziel się wpisem z innymi:
20

Odwiedź nas:

Facebook
Google
Pinterest
Instagram

3 komentarzy dla “Bajki zostawmy dzieciom”

  1. Najważniejsza jest przyjaźń. Ja gdy poznałam męża byłam z nim całkowicie szczera. Mówiłam jakie było moje życie, co robię, co lubię. Grałam w otwarte karty. To zaprocentowało, już teraz jako małżeństwo znamy się bardzo dobrze. Przyjaźń i zaufanie to podstawa 🙂

  2. Hm… nie ma związków idealny i idealnych partnerów. Z czasem wszystko się zmienia. Tak jak ciąża zmienia nam ciało, tak dziecko zmienia nam światopogląd i priorytety. Pasje idą w zapomnienie (nawet chwilowe), piękny fejs nie jest zawsze, a problemów jakby więcej. Takie wątpliwości i rozczarowania, mogą być tylko na początku. I to jest ten dobry impuls do zmiany. Nie podoba nam się to zamykamy rozdział i idziemy dalej. Nie zmieniajmy nikogo dla siebie i pod siebie.

  3. Trzeba też pamiętać, że wszystkie Królewny i Królewiczowie mają też swoją drugą stronę medalu. Jest część pokazowa i część „domowa”. Dlatego warto jest dobrze poznać drugą osobę i być wyrozumiałym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *