Jak zostać znienawidzonym kolegą z pracy? Poniżej praktyczne wskazówki, dzięki którym nikt nie będzie Cię lubił. Dla jasności, są to oczywiście anty-porady spisane w oparciu o ponad 50 Waszych wypowiedzi, z

a które serdecznie dziękuję 🙂

TWÓJ NAŁÓG – TWOJA SPRAWA

Mamy demokratyczny kraj, co oznacza, że nikt i nic nie może powstrzymać Cię przed paleniem fajek. Jeśli chcesz, wychodź więc na papierosa nawet co pół godziny. Przy okazji zyskasz dodatkowe przerwy. A to, że inni w tym czasie będą pracować za Ciebie? No cóż, trudno. Też mogą zacząć palić.

CHORUJ W PRACY

w końcu nie chcesz chyba zarazić swoich dzieci. Twoi koledzy są dorośli i nawet, jak zachorują, to sobie poradzą. Więc jeśli masz bakteryjne zapalenie płuc, weź do torby na laptopa antybiotyk, syropy, tabletki i zmykaj do pracy. Nawet, jak nic nie popracujesz, to może oszczędzisz domownikom choroby.

DBAJ O CYRKULACJĘ POWIETRZA

Latem odkręcaj klimatyzację na maksa, zwłaszcza kiedy nie siedzisz przy nawiewie. Co z tego, że koledzy siedzą otuleni w koce, to nie Twoja wina, że ubrali się, jak się ubrali i że siedzą tam, gdzie siedzą. Dostosuj temperaturę powietrza do swoich potrzeb także zimią. Jeśli przychodzisz do pracy w krótkim rękawku koniecznie ustaw termostat w kaloryferze na 30 stopni, a jeśli masz na sobie gruby sweter, zmniejsz termostat do 18 stopni i otwórz okna na oścież pod pretekstem wpuszczenia świeżego powietrza. Nie zwracaj przy tym uwagi na ubiór innych w myśl zasady: ”każdy sobie rzepkę skrobie”, a także na idiotyczne komentarze idiotycznych osób, które upierają się, że wietrzyć trzeba krótko i „na przestrzał”. Pewnie przeczytali te bzdury w Internecie, a jak wiadomo, Internet kłamie.

OPOWIADAJ O DZIECIACH

O tym, kiedy idą spać, kiedy wstają, jak długie mają drzemki, jakie są kochane i jak spędzasz z nimi czas. Zwłaszcza, przy osobach, którzy dzieci stracili, którzy dzieci mieć nie mogą lub przy tych, którzy ich nie mają, bo kto wie, może Twoje opowieści zachęcą ich do powiększenia rodziny? Poruszaj także inne kwestie zwłaszcza tematy związane z ich karmieniem i wypróżnianiem. Mów o tym, jaką kupę robią Twoje dzieci po jabłuszku, jaką po ziemniaczkach, a jaką po marchewce. Jeśli możesz, udokumentuj to zdjęciami, dzięki czemu wyedukujesz przy okazji przyszłych rodziców.

Z NAMI LUB PRZECIWKO NAM

Jeśli ktoś nie chce chodzić na służbowe imprezy – zhejtuj go! To nie ma znaczenia, czy ktoś ma dzieci lub swoją pasję, jak pracuje w pewnej społeczności, musi się integrować, czy tego chce czy nie. Koniec. Kropka.

MARUDŹ I NARZEKAJ

w ukryciu na szefa, na system, na procedury i kolegów z pracy. I co z tego, że pracujesz w korpo? Dla Ciebie system mogą przecież zmienić. Więc pracuj na obecnym stanowisku i ciągle stękaj, robiąc z siebie ofiarę. Narzekaj nie tylko na trudy pracy, ale także smutne wspomnienia z dzieciństwa, trudną sytuację pracujących w Polsce matek i bezrobocie. Jednym słowem – zatruwaj atmosferę w pracy, a nie w domu. Jak się wygadasz w pracy, będziesz mniej marudzić w domu.

PODLIZUJ SIĘ SZEFOWI

w końcu nie wiadomo, kiedy może Ci się przydać ta znajomość. Zgadzaj się na każdą, wymyśloną przez szefa i niezgodną z kodeksem prawnym głupotą w myśl zasady, że lepsza taka praca niż żadna. Donoś także szefowi o każdej osobie, która spiskuje przeciwko niemu. Bycie lizusem z pewnością Ci się opłaci. Może zgarniesz dodatkową premię, może otrzymasz bon do SPA albo nawet awans? Kto wie, czy szef zaskoczy Cię w ramach rewanżu?

WIEK MA ZNACZENIE

Starszy pracownik, to lepszy pracownik, więc jeśli jesteś tym starszym pokaż nowym, gdzie jest ich miejsce. Najlepiej zanim zorientują się, że jesteś tuż przed emeryturą i nie masz tu nic do gadania.

NIGDY PO SOBIE NIE SPRZĄTAJ,

od tego są panie sprzątające. Kubki zostaw na biurku, sztućce i brudne chusteczki też. Naczynia wrzucaj do zlewu, koniecznie nieopłukane, żeby było wiadomo, że są brudne. Nawet jak nie masz sprzątaczki to i tak ktoś będzie musiał je w końcu umyć, żeby mieć z czego wypić poranną kawę.

JEDZENIE

Mlaskaj głośno przy jedzeniu, żuj gumę z otwartą buzią, a jak przyniesiesz urodzinowy tort, nigdy nie dziel się nim z kolegami. Ciastkami również, zwłaszcza takimi kupionymi w sklepiku na dole, w końcu każdy może sobie kupić ciastka sam, prawda? Promuj polskie produkty jedząc przy biurku pstrąga tęczowego, wędzonego łososia Bałtyckiego, kozie sery oraz sałatki ze świeżo wyciskanym czosnkiem. Jeśli nosisz do pracy kanapki to koniecznie włóż do nich kiełbasę i ogórka kiszonego oraz cebulę, a jeśli jesz jogurt, pamiętaj, aby dokładnie wyskrobać z pojemniczka zawartość w myśl trendu „zero waste”. Po zakończonym posiłku pamiętaj o skorzystaniu z nici dentystycznej, którą trzymaj w szufladzie w biurku. Dzięki łatwemu dostępowi nie będziesz musiał iść w celu czyszczenia zębów do łazienki i zaoszczędzisz dzięki temu kilka minut pracy. Jeśli nie masz nitki – jedzenie z zębów zawsze możesz „wyciumkać” językiem. Może potrwa to dłużej, ale efekt będzie podobny.

Jeśli jednak jesteś na diecie, pamiętaj przede wszystkim o wodzie. Koniecznie pij ją małymi łyczkami wg następującego schematu: mocno chwyć butelkę rękami, delikatnie ją zgniatając, odkręć butelkę, nalej pół szklaneczki, zakręć butelkę, połóż na biurku i wysiorb zawartość, dokładnie przepłukując przy tym usta. Czynność powtarzaj co 15 minut, włączając w to łykanie suplementów diety: tabletek z magnezem, potasem, witaminą C i błonnikiem, kupionych dla wygody w szeleszczących blistrach lub w maxi opakowaniach, które możesz dodatkowo wykorzystywać jako odstresowacz, potrząsając nimi rytmicznie w rytm słuchanej na słuchawkach muzyki lub na wzór dziecięcej grzechotki.

Wyjadaj także nie swoje jedzenie z lodówki, nawet z otwartych opakowań, zwłaszcza jeśli jest to ketchup, majonez, musztard lub masło. Jak koleżanka zza biurka będzie się pluła, że nie ma mleka do kawy odpowiedz, że lodówka jest wspólna i trzymać w niej rzeczy nie musi.

Uważaj tylko na dziwnie wyglądające mleka, bo może okazać się, że nie są sojowe tylko z czyjejś piersi. Dla pewności korzystaj ze znanych brendów, a nie szklanych butelek z odręcznym napisem.

KORZYSTAJ Z DOBROCI INNYCH

i jako asertywna osoba nie bój się prosić o pomoc. Pytaj, czy ktoś może wymienić się z Tobą przerwą, pożyczaj cudze kubki, zajmuj miejsce kolegi, kiedy Twoje Ci nie pasuje, twierdząc, że każdy może siedzieć gdzie chce. Graj także na zwłokę i przetrzymuj zadania, które masz wykonać i nigdy nie dziękuj za to, co inni dla Ciebie robią. Nigdy się także nie rewanżuj, bo to nie chodzi o to, żeby innym było dobrze, tylko Tobie.

KREUJ SWÓJ WIZERUNEK

i nawet, jeśli nie wiesz, udawaj, że wiesz. Twoja pewność i cierpliwość sprawią, że wszyscy będą Ci wierzyć. Bo kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą.

OLEWAJ PRACĘ

i przerzucaj swoje zadania na innych twierdząc, że masz za dużo pracy i się nie wyrabiasz, wychodź wcześniej z roboty zamiast dokończyć bieżące sprawy, a potem wrzucaj na FB fotki z pracy z podpisem „Dziś leniuchujemy”, kiedy Twój kolega obok tonie w papierach, albo swoje fotki z firmowej kanapy z podpisem: „Takie tam z pracy…”

PODBIERAJ

wszelkiego rodzaju spinacze, ołówki, długopisy z biurek kolegów i nie ich oddawaj, narzekaj na komputer i oprogramowanie, którego obsługi nie chciało Ci się uczyć. W każdej pracy jest przecież informatyk, który może Ci pomóc i którego możesz poprosić o pomoc zwłaszcza wtedy, kiedy litery w Wordzie będą za małe.

WKOPUJ KOLEGÓW

i głośno opowiadaj historyjki i wtopy z ich udziałem z tekstem: „To taki żarcik, nie obrażaj się”, spóźniaj się z projektami twierdząc że: „ zdążymy”, nie odbieraj telefonów z biurka obok, pomimo że twój kolega Twoje odbierał i w miarę swoich możliwości udzielał informacji albo mówił że ciebie nie ma, jak byłeś na urlopie, a jeśli ci przeszkadza telefon kolegi to go schowaj do szafy i zamiast udzielić konkretnej odpowiedzi, wyślij petenta do biura obsługi klajenta, w końcu nie jesteś tu od załatwiania cudzych spraw, z których i tak prowizji nie dostaniesz.

DONOŚ NA KOLEGÓW

zwłaszcza, jak wydrukują sobie kilka kartek na firmowym papierze albo spraszają do siebie żony w trakcie lunchu. Bachory, które z nimi przychodzą potrafią uprzykrzyć normalną pracę, prawda? Zwłaszcza, że po ich wizycie każdy uświadamia sobie, co w życiu jest najważniejsze. Przede wszystkim Ci, co dzieci nie mają.

OBGADUJ,

bądź wścibski i sprawdzaj, czy koleżanki nie przytyły, czy dalej są ze swoimi mężami i czy ich dzieci dostały jakieś jedynki w szkole. Pozyskane informacje koniecznie przekazuj dalej. W końcu o czymś trzeba rozmawiać podczas służbowych wyjść na lunch.

 

KRADNIJ POMYSŁY

Podkradaj luźne pomysły koledze, i opowiadaj je szefowi jako swoje. Wytykaj także kolegom każdy błąd, najlepiej publicznie po to, żeby ich ośmieszyć i to najlepiej w obecności klientów, a potem mów, żeby się nie martwili, bo Ty to wszystko naprawisz.

TEAM TO PRZEŻYTEK,

więc pamiętaj o tym, że w przypadku wtopy liczą się pojedyncze jednostki, więc kreuj swój wizerunek jako eksperta i w razie nieprzewidzianych okoliczności zadbaj wyłącznie o swój tyłek.

CHWAL SIĘ

i podczas przerwy opowiadaj, jakie to masz zajebiste życie, najlepiej kiedy słuchają Cię osoby w trudnych sytuacjach osobistych. Świergol także o tym, gdzie jedziesz na urlop, co będziesz robił wieczorem i nie słuchaj, co Twoi koledzy mają do powiedzenia, w końcu, co może być fajnego w ćwiczeniu jogi?

BĄDŹ POMYSŁOWYM SZEFEM.

Jeśli z kolei jesteś managerem, zredukuj stanowiska i zarzuć obowiązkami innego pracownika. Niech się cieszy, że w ogóle ma pracę, w końcu teraz tak ciężko znaleźć robotę. Jak masz dużo pracy, poświęć godzinę, góra dwie na jej rozdysponowanie, a potem zajmij się pilniejszymi sprawami: malowaniem paznokci, umawianiem na tenisa lub rozmowami z żoną, przecież życie prywatne ma duże przełożenie na to, co dzieje się w pracy, prawda? Jeśli możesz, doszkalaj się i ucz się języka, bo edukacja jest jednym z elementów pracy, poza tym trzeba podnosić swoje kompetencje.

SIEJ PANIKĘ,

zwłaszcza, jeśli stoisz na czele zespołu. Bo jak coś musi być zrobione na jutro, to trzeba zrobić to dzisiaj, poza tym target to target i tu nie ma co dyskutować. Więc, jak wrócisz z dyrektorskiej narady, koniecznie zorganizuj spotkanie on-line i przekaż, co mówił Ci Szef. Najlepiej histerycznie, bo emocje grają tutaj niemałą rolę. Zadanie wykonasz, kiedy wzbudzisz strach w ludziach. Jak Ci się to uda, możesz wyjść wcześniej z pracy, bo to znaczy, że odwaliłeś kawał dobrej roboty.

NAŚMIEWAJ SIĘ Z SZEFA

i jego wpadek, insynuując za każdym razem, że na pewno ma kochankę, a jeśli jest kobietą, to głośno powiedz co sądzisz o jej nominacji i o tym, jak została szefową. No bo wiadomo jak, prawda? Kobiety z reguły nie dostają awansów „ot, tak”!

ODNOŚ SUKCESY

„Bądź szczęśliwy i czerp radość z tego, co robisz” (Joanna Bardan), bo to najbardziej wkurza innych. Jeśli perfekcyjnie zajmujesz się pracą, nie plotkujesz i nie donosisz, możesz spodziewać się, że wkrótce nikt, ale to nikt nie będzie lubił Cię w Twojej pracy.

BŁYSZCZ W TŁUMIE

i dbaj o siebie, zwłaszcza jak pracujesz w towarzystwie starszych pań, które zamiast pracy, parają się obgadywaniem wszystkich i wszystkiego i które, poza znienawidzoną pracą i znienawidzonym mężem nie mają nic lepszego do roboty. „Więc  jeśli zatrudnisz się jako szczupła panieneczka tuż po studiach, z góry powiedz, że plotki Cię nie interesują, po godzinach zostawać nie zamierzasz, bo lecisz do kolejnej roboty, a poza tym i tak poza tym czasu w pracy na pracę masz dość, bo nie pytlujesz w nieskończoność o cudzym życiu. Potem jeszcze przyznaj się, że mieszkasz z chłopakiem bez ślubu, zamiast dzieci masz koty i nie chodzisz do kościoła, a wtedy staniesz się po prostu persona non grata” (Anonim)

BĄDŹ SPONTANICZNY

i śpiewaj w trakcie pracy. Puszczaj głośno muzykę, a jeśli zmuszą Cię do użycia słuchawek, ustaw dźwięk odpowiednio głośno tak, żeby każdy ją słyszał. I przy okazji nuć sobie pod nosem. Muzyka przecież łagodzi obyczaje.

Staraj się także wprowadzać pozytywną energię do zespołu, będąc wesołym człowiekiem, który „zachowuje się tak, jakby pomylił cukier z amfetaminą” (Agata). Opowiadaj śmieszne żarty i rzucaj papierowymi kulkami w tych, którzy się z nich nie śmieją. Może jak przypomną sobie szkole żarty, coś w nich w końcu się ruszy?

WIARA PONAD WSZYSTKO

Jesteś Muzułmaninem? Raz w roku masz post? Jeśli tak, to chyba logiczne, że jesteś wtedy zmęczony i każdy powinien wyręczać Cię w Twoich obowiązkach, prawda? Jeśli jesteś Katolikiem, upominaj wszystkich, jak w czasie postu jedzą słodycze, a w piątek mięso! No bo w końcu, jak tak można!

Serdecznie dziękuję za pomoc w przygotowaniu tekstu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się wpisem z innymi:
20

Odwiedź nas:

Facebook
Google
Pinterest
Instagram

6 komentarzy dla “Jak zostać znienawidzonym kolegą z pracy?”

    1. Ja chwilowo też 🙂
      Ale prawda jest taka, że każdy z nas robi coś denerwującego, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Ja np. słucham głośnej muzyki na słuchwkaach. Tzn. słuchałam, bo po napisaniu tego tekstu teraz ściszam;)

    1. Zgadzam się, chociaż prawdopodobieństwo, że trafi się na osobę, która robi to wszystko jednocześnie, jest na szczęście minimalne 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *