Zadania na bieżący tydzień po brzegi wypełniają Twój kalendarz? Nie wiesz, od czego zacząć? Boli Cię brzuch na myśl o nadchodzącym tygodniu? Jeśli tak jest, najwyższa pora zorganizować swoją pracę! Tak, żeby pod koniec dnia być zadowolonym z jej rezultatów 🙂 Bo czasami, jak mamy za dużo na głowie, to nie robimy nic. Bo nie wiemy, od czego zacząć.

  1. Posegreguj tematycznie zadania – to znacznie ułatwi Ci pracę.

Zrób tabelę na dowolną ilość kratek i do poszczególnych rubryk wpisz: prace bieżące (maile, telefony, konsultacje z klientami,dodatkowe zadania których nie możesz wcześniej przewidzieć itp), naukę (bo warto się doszkalać), sprawy firmowe (księgowa, US, pisanie umów, wysyłka poczty itp), działania w Social Media (bo warto się promować), rozmowy z nowymi klientami (bo warto się rozwijać), sprawy prywatne (badania, szczepienia psa, zakupy, fryzjer, dentysta, codzienne ćwiczenia) lub cokolwiek innego.

2. Zaplanuj swoją pracę. Wpisz w swój grafik wszystkie czynności, które robisz codziennie i określ ramy czasowe, jakie będziesz na nie poświęcać np.:

  • sprawy bieżące – 2h
  • promocja w social media – 2h

2. Dodatkowo, zastanów się w które dni będziesz dzwonić do nowych klientów, robić live, uczyć się, projektować i robić różnego rodzaju raporty. Warto robić tylko jeden, większy temat danego dnia, bo wtedy pracujemy efektywnie. Planując te działania także określ ramy czasowe. Np.:

  • poniedziałki – dzień planowania (4h)
  • wtorki – dzień rozmów z obecnymi i przyszłymi klientami (4h)
  • środy – sesje zdjęciowe (4h)
  • czwartki – nauka (4h)
  • piątek – sprawy firmowe – umowy, us, zus, płatności itp (4h)

A co zrobić, jeśli pracujesz jako handlowiec i Twoja praca jest z natury chaotyczna? Bo ciągle ktoś dzwoni, i ciągle czegoś chce, i ciągle musisz coś robić „na już”? Zaplanuj sobie choćby 2-3 godziny na rzeczy, które musisz zrobić w danym dniu, wyłącz wtedy maila, telefon i pracuj w spokoju! To naprawdę jest możliwe do zrealizowania 🙂 Jeśli tylko będziesz tego chcieć!

Please follow and like us:
20

36 thoughts on “Dziel pracę na bloki tematyczne”

    1. U mnie też czasami wszystko bierze w łeb, jak mam gorszy dzień i ktoś/coś nawali, coś się zepsuje, coś zdezorganizuje lub po prostu jestem zmęczona.

  1. jak zwykle w punkt 🙂 jednak jak sobie nie zapisze i nie zaplanuje…zaczynam płynąć…a to nie jest takie flow…jakiego potrzebuję np. przy pisaniu postów…płynę z nurtem bez kontroli 😛 i potem okazuje się, ze tyle siedzę nas social mediami, ze na webinar o choćby seo…które jest dla mnie czarną magia póki co mam mało czasu.

    1. Mam podobnie. Social Media zabierają sporo czasu a w sumie najprzyjemniejesze jest samo pisanie 🙂 Tyle, że samym pisaniem mało zdziałamy. Każdemu działaniu powinna towarzyszyć odpowiednia promocja.
      Też mam do ogarnięcia parę tematów związanych z SEO właśnie, monitoringiem itp., ale zostawiam to na drugą część roku. Bo doba trwa tylko 24h.

  2. Zastanawiam się nad blokami tematycznymi, bo do tej pory realizowałam całe zadanie od a do z. Będę testować np. dzień na pisanie, kolejny na sesje, a kolejny na inne zadania.

  3. To jest moje życiowe odkrycie! Dzielenie pracy na małe porcje 🙂 Kiedyś rzucałem się na wszystko i myślałem, że multitasking to jest to 🙁 Teraz widzę, że był to… pułapka!

  4. Super pomocny wpis, ja poukładałam swoją pracę dzięki prowadzeniu BuJo, jednak można dopracować mój system planowania, wprowadzając twoje sposoby 😉

  5. Przyznam, że mi by się bardzo przydało takie planowanie. Niestety przy małym dziecku trudno o systematyczność 😛 I tak chyba nigdy nie uda mi się w pełni zająć blogiem jak należy, zawsze coś kuleje

  6. Póki co w taki sposób pracuję jedynie nad blogiem – wieczorem, po wykonaniu wszystkich domowych obowiązków, mam czas, by ogarnąć blogowe sprawy: pisanie postów, promocję, odpowiadanie na komentarze. Codzienna rutyna bardzo pomaga mi w rozwijaniu bloga 🙂

  7. Na pewno wykorzystam to, by podzielić zadanie na bloki tematyczne. Ja mam skłonności do zaczynania wszystkiego po trochu i później robi się większy bałagan niż na początku. Co do na przykład, sesji zdjęciowej… ja robię fotki wtedy, kiedy mam na to ochotę. Często jest taki dzień, że zrobię ich na zapas 40, a czasami tylko 3. 🙂

    1. Ja przeznaczyłam jeden dzień roboczy na robienie zdjęć. I tego się trzymam. Jak muszę zrobić więcej niż normalnie, to kosztem weekendu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *