domowy regulamin

Historia

ONA weszła do domu i zamarła. Ich dom przypominał pobojowisko. Buty najmłodszego były porozrzucane po całym pokoju, koszule starszego walały się po całej kanapie. Przypuszczała, że nie mógł się zdecydować, którą włożyć i wyjął z szafy wszystkie. Żeby przymierzyć.

Komentarz

W Twoim domu panuje artystyczny nieład a Ty jesteś jedyną osobą, której zależy na porządku? Zrób coś z tym i wprowadź w swojej rodzinie domowy regulamin, który ułatwi Wam codzienne funkcjonowanie. Oczywiście razem z wszystkimi domownikami. Tak, aby każdy miał w tym swój wkład.

  • Przygotujcie listę rzeczy, które nastręczają problemów np. domowe obiady, czysta podłoga w domu, spacery z psem, regularne pranie itp
  • Wspólnie ustalcie, co możecie zrobić, żeby żyło Wam się lepiej. Obowiązki podzielcie równo na wszystkie osoby np. każdy raz w tygodniu odkurza/rozwiesza pranie/myje umywalkę lub też ustalcie, kto odpowiada za poszczególne zadania np. Ty codziennie odkurzasz, córka rozwiesza pranie, mąż wyjmuje rzeczy ze zmywarki a syn wychodzi z psem.
  • Warto, aby każdy domownik robił to, co sprawia mu największą przyjemność. Córka lubi myć wannę? Mąż woli odkurzać? Weźcie to pod uwagę, planując domowe prace. Bo jeśli ktoś nie znosi prasowania, to ciężej mu będzie się do tego zmusić niż do mycia auta, które po prostu lubi.
  • Generalnie zasada jest taka, że najwięcej pracy w daną czynność powinna włożyć osoba, której na danej czynności najbardziej zależy. Chcesz mieć czystą podłogę? To ją myj i poproś domowników o ściąganie butów przed wejściem. Twoja córka chodzi na okrągło w jednej bluzie i chce mieć ją czystą? Może niech zajmie się domowym praniem? Twój mąż marudzi, że pies za rzadko biega? To może sam zadba o długie spacery z pupilem?
  • Wszystkie problemy i ich rozwiązania spiszcie w notesie i wybierzcie trzy z nich, które najbardziej Was denerwują i które chcecie wprowadzić w pierwszej kolejności. Bo nie da się wszystkiego zrobić jednocześnie. Wprowadzanie zmian warto wprowadzać stopniowo tak, aby mózg się do nich przezwyczaił. Np w tym tygodniu dbacie o porządek w kuchni, a jak ogarniecie temat – zajmiecie się łazienką.

Co zrobić, kiedy ktoś nie będzie wywiązywać się ze swoich obowiązków?

Trzeba to ustalić wcześniej. Można przetrzymać taką osobę i też nie robić nic. Zapewniam Was, że brak czystych majtek i skarpetek każdego zmusi do zmiany 🙂 Można wprowadzić jakieś kary w postaci ograniczeń dla telefon/komputer – dla dzieci lub kary finansowe dla dorosłych, które powędrują do dzieci lub za które opłaci się pomoc domową.

Wspólnie ustalcie, co zrobicie jeśli nie będzie Wam się chciało sprzątać i co zrobicie, kiedy ktoś będzie miał po prostu gorszy dzień? Czy wymienicie się wtedy obowiązkami czy ktoś będzie musiał to nadrobić? Bo to też jest ważna kwestia, zwłaszcza jeśli macie dzieci, dla których sprawiedliwość to ważna rzecz.

Pytania na dziś:

Czy obowiązki domowe są odpowiednio skorelowane z Waszą pracą zawodową? Kto wyrzuca u Was śmieci? Kto gotuje? Kto szykuje prowiant do szkoły i pracy? Kto wychodzi z psem i kto go czesze? Kto robi duże zakupy a kto te mniejsze? Kto myje wannę i umywalkę? Kto odprowadza dzieci o przedszkola? Kto wzywa serwisanta, jak zepsuje się lodówka? Kto dba o auto? Kto myje podłogi? Kto odkurza? Kto prasuje?

 

 

 

Please follow and like us:
20

15 thoughts on “Domowy regulamin”

    1. Nam to bardzo ułatwiło życie. Chociaż muszę przyznać, że najbardziej obowiązkowy jest najmłodszy członek rodziny.

  1. Zasada z podziałem obowiązków w zależności od tego komu na nich njbardziej zależy rewelacyjna! Nie wpadłabym na to 😉 dzięki za inspirację!

  2. Stosowaliśmy z żoną podobną listę. 🙂 Warto jednak pamiętać o „oddelegowywaniu” obowiązków np. na czas wyjazdu służbowego. Brzmi abstrakcyjnie, ale jeśli partner jest „przydzielona np do podlewania kwiatków, to mogą one nie przeżyć jego 2 tygodniowej delegacji. 😉

  3. Jestem na urlopie macierzyńskim, więc wszystkie domowe prace przypadły teraz mi. Gdy pracowałam był układ-ja kuchnia, łazienka i korytarz, mąż 3 pokoje.

  4. U nas w domu dość naturalnie i bez spisywania stworzył się takowy regulamin. Raczej oboje z mężem go przestrzegamy. Chociaż … jemu czasami powinie się noga 😉 Myślę, że tak łatwo już nie będzie kiedy pojawią się dzieci.

Odpowiedz na „Daria / bezgrzesznarozpusta.plAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *