Jako niedoszła baletnica wiem jak utrzymać wagę w ryzach. Wiem także, jak zrobić to w mądry i racjonalny sposób, żeby nie mieć efektu Jo-Jo i zachować zdrowie. I jak jeść, żeby jedzenie sprawiało przyjemność i nie było morderczą udręką. Nie, nie jestem super chuda, ale jestem szczupła. Lubię jeść i gotować, ale lubię też dobrze wyglądać.

Zainspirowana przygodami Dizajnucha związanymi z dietą (dzięki Dizajnuch – jesteś moją muzą w tym temacie😉), pomyślałam, że przygotuję dla Was garść praktycznych rad, dotyczących zachowania prawidłowej wagi. Nie, nie będę namawiać Was do diety 1000 kcal ani do morderczych ćwiczeń na siłowni, ale do zmiany nawyków, bo to właśnie od nich zależy, jak będziecie wyglądać.

O co w tym chodzi?

Jednorazowe diety nic nie dają. Podobnie, jak diety pudełkowe, których przecież całe życie jeść nie będziecie. Ani diety owocowe lub warzywne, w trakcie których będziecie pić tylko soki (nie mylmy z jednodniowym oczyszczaniem organizmu). Po bo takich dietach i tak wrócicie do starych nawyków żywieniowych.

Dlatego w diecie i odchudzaniu najważniejsza jest właśnie zmiana starych, szkodliwych przezwyczajeń. Ale nie nagle, na hurra, tylko konsekwentnie wprowadzając zmiany. Podobno, żeby jedna rzecz weszła nam w nawyk, potrzeba min. 21 dni lub więcej, jeśli nie mamy zbyt dużo silnej woli. Aby nasz mózg nie oszalał, warto wyrabiać w sobie poszczególne nawyki stopniowo czyli ćwiczyć je, dopiero jak te poprzednie głęboko zakorzenią się w naszej świadomości.

Wiem, że Święta to nie jest dobry okres na odchudzanie, ale sama dieta to nie wszystko. Bo poza ograniczaniem cukru i słynnym „Mniej Żreć” jest cała masa innych rzeczy, pomagających w zachowaniu szczupłej sylwetki. Dlatego już teraz zachęcam Was do zmiany przezwyczajeń tak, aby wiosną móc pogwiazdorzyć z płaskim brzuszkiem.

 

NAWYK NR 1 – nawodnienie organizmu

Brzmi banalnie? Może i tak, ale to właśnie od nawodnienia organizmu zależy i Wasza waga i Wasze zdrowie. W zbilansowanej diecie jednym z kluczowych elementów jest nawodnienie organizmu. Bo jeśli regularnie pijesz, to nie dość że oczyszczasz organizm, to jeszcze mniej chce Ci się jeść. I nie chodzi tu o picie czegokolwiek, tylko o picie 1-2l zwykłej, zwyczajnej wody.

Jak pić, żeby było dobrze?

Aby woda przyniosła więcej korzyści niż szkód, warto pić taką o temperaturze pokojowej. Dlaczego? Żeby nie wychłodzić organizmu, bo wychłodzony będzie chciał więcej jeść. To dlatego unikamy picia wody z lodówki tylko rozgrzewamy organizm, wzmacniając się dodatkowo ulubionymi herbatkami. O wychłodzeniu organizmu pisałam tutaj (Kliknij i przeczytaj więcej)

Drugą, bardzo ważną kwestią jest picie wody małymi łykami i dodanie do niej cytryny lub szczypty soli, aby pijąc, nie wypłukać przy okazji minerałów i zachować zdrowie. Bo jeśli wypijecie haustem litr wody to może spowodować więcej szkody niż pożytku.

Jak zmobilizować się do picia wody?

Nie każdy lubi pić zwyczajną wodę, zwłaszcza o tej porze roku, kiedy na zewnątrz jest zimno. Jeśli ciężko jest Ci wcisnąć w siebie choćby szklaneczkę, dodaj do wody wspomnianą cytrynę, pomarańcz lub grejpfruta, który dodatkowo ma jeszcze jedną, niesamowitą właściwość, bo pomaga w ograniczeniu słodyczy, ale o tym napiszę w kolejnych postach.

Kup sobie także osobistą butelkę wody i miej ją zawsze pod ręką. Albo najlepiej dwie butelki – jedną dużą i jedną małą, poręczną, z której będziesz pić. Jeśli ta butelka będzie tylko na Twoją wyłączność zobaczysz przy okazji, ile tak naprawdę pijesz.

Dlaczego warto nawadniać organizm?

Jeśli to nie przekonuje Cię do tego, żeby pić wodę, to posłuchaj, czego uczą się gimnazjaliści. Układ moczowy pełni ogromną rolę w naszym organizmie, bo to właśnie z moczem wydalane są zbędne, trujące substancje. Jak nie pijesz wody, to ich nie wydalasz i na domiar złego ten cały syf zostaje w Tobie. Pomijając zatrucie organizmu, narażasz się dodatkowo na powstanie piasku i kamieni w nerkach. Bardzo bolesnych kamieni. Od których można także umrzeć.

Tym cudownym, jakże świątecznym akcentem zapraszam do wspólnego wyrabiania w sobie nawyku picia wody. To jak, kto się przyłączy na Facebookowej akcji?

 

 

Please follow and like us:
20

4 thoughts on “Ćwiczymy nawyki w diecie – nawadniaj organizm!”

  1. Samą wodę piję rzadko, ale piję bardzo dużo naparów, koktajli warzywno-owocowych, zup 🙂
    Czasami rano do wody wkrapiam cytrynę i wyciskam trochę soku z imbiru i kurkumy – działa fajnie rozgrzewająco

  2. Zgadzam się z Tobą w 100% nawadnianie to bardzo ważna rzecz. Wiem że to ciężki nawyk do wyrobienia, ja piję dużo wody. U nas w rodzinie najwięcej pije mój pierworodny syn. Nie ma skutecznych Diet, to słowo dieta mnie denerwuje. Tak jak piszesz zmiana Nawyków… tylko to jest ważne. Żadne diety, mam dwie znajomę które stosowały dietę z Natur Haus, matko dopadł je taki efekt jojo.
    Cudnie że przypominasz, w tym momencie 🙂 o tak ważnych sprawach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *