zorganizuj sobie zycie

Historia

Wracając z cmentarza On wpakował się na drogę, niemal wpadając pod przejeżdżający tramwaj. Widział go doskonale a mimo to próbował wymusić na nim zatrzymanie. – Powinien mnie puścić! – wrzeszczał sam do siebie. – To ja miałem pierwszeństwo!

ONI poszli z dziećmi na spacer. Zbliżyli się do pasów i On wszedł na jezdnię, torując drogę rodzinie. Jadący rower ledwie wyhamował. Cudem uniknęli zderzenia.

Komentarz

Jeśli pieszy zbliża się do przejścia, auto powinno się zatrzymać. Jeśli jezdnią jedzie rowerzysta, auto powinno zachować jedno metrową odległość przy jego wyprzedzaniu. Jeżeli jesteś na drodze z pierwszeństwem inne auta powinny czekać, dopóki nie przejedziesz. Rowery nie powinny jeździć chodnikiem (nie dotyczy dzieci i ich opiekunów), piesi chodzić ścieżkami rowerowymi itp.

Przepisy, przepisami, ale dużo ważniejszy od nich jest zdrowy rozsądek. Warto pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania. Kierowca może się zagapić, rowerzysta wpaść w panikę i nagle zmienić kurs a matka może nie upilnować dziecka, z którym stoi przed przejściem dla pieszych. Jak mówiła moja Babcia: „Cmentarze są pełne osób, które miały pierwszeństwo”.

Pomyślmy także o konsekwencjach. Co z tego, że wymusimy na kimś należne nam pierwszeństwo, jeśli potem spędzimy kilka miesięcy w szpitalu, nie będziemy mogli pracować i normalnie żyć lub, odpukać, po prostu umrzemy?

I na koniec parę zdań o empatii. Będąc pieszym, łatwiej jest mi się zatrzymać i przepuścić sznur jadących aut niż tramwajowi zatrzymać się nagle przy przejściu, do którego podeszłam (jego droga hamowania jest stosunkowo długa). Bo o ile jako pieszy mogę po prostu stanąć w miejscu, to rower, rolkarz czy kierowca nie wyhamuje w sekundzie. Zwłaszcza, jak pada deszcz i jest ślisko. Warto o tym pamiętać.

Pytania na dziś:

Czy wchodząc na przejście na zielonym świetle patrzysz o obie strony? Czy jadąc rowerem zwracasz szczególną uwagę na dzieci, idące obok chodnikiem? Czy jadąc autem bierzesz pod uwagę to, że jadący obok kierowca może nagle zmienić pas ruchu? Czy puszczasz osoby sygnalizujące potrzebę zmiany pasa?

 

Podziel się wpisem z innymi:
20

Odwiedź nas:

Facebook
Google
Pinterest
Instagram

2 komentarzy dla “Cmentarz? Nie, dziękuję!”

  1. Pisałam kiedyś o tym. Moją podstawową zasadą na drodze jest brak zaufania. Smutne, ale prawdziwe. Pracuję za kółkiej i codziennie dziwię się, jak naiwni są ludzie i jak mało dbają o swoje życie. Mi udało się przeżyć i wylizać. Kilka lat później mąż miał szczęście, jeszcze się skleja. A na drogach wciąż to samo. Mam wrażenie, że czasami wpadam w paanoję, ale po przemyśleniu stwierdzam, że nie, ludzie po prostu zachowują się, jak niezniszczalni.

    1. Może to brak wyobraźni? Przydałyby się filmiki symulujące takie wypadki. P.S. Cieszę się, że się wylizałaś. I trzymam kciuki za męża!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *